Na parkiecie wystąpili amatorzy, uczniowie szkół z powiatu oleskiego. Musieli nauczyć się 10 tańców.
Turniej Tańca Towarzyskiego o Puchar Dyrektora Zespołu Szkół w Oleśnie nie jest typowym turniejem To taneczne show: sala nabita publicznością, błyskające flesze, jurorzy omawiający występ każdej pary.
Uczestnicy musieli pokazać aż 10 tańców: walc angielski i wiedeński, tango, fokstrot, quickstep, samba, cza-cza, rumba, jive i polka.
Tancerzy oceniało jury w składzie: Ernest Hober, Marek Leśniak, Jerzy Jeziorowski, Katarzyna Kozłowska i Krzysztof Musioł.
Zwycięzcami zostali Milena Hadzik i Łukasz Podgórski. Milena pochodzi z Łomnicy, a Łukasz z Sierakowa Śląskiego. Intensywnie trenowali przed startem w turnieju. - Milena często na mnie krzyczała, kiedy myliłem kroki - śmieje się Łukasz. - To prawda, zachowywałam się jak tyran, ale nie mieliśmy wiele czasu, a trzeba było nauczyć się aż 10 tańców - przyznaje Milena. - Podpatrywaliśmy też występy najlepszych par z "Tańca z Gwiazdami". Możemy się przyznać, że próbowaliśmy podrobić wiele kroków!
W gminnym kalendarzu na rok 2010 znalazły się najlepsze zdjęcia oleśnian. Fotografie pochodzą z konkursu zorganizowanego przez urząd miejski.
W konkursie „Miasto i Gmina Olesno w sepii, czerni i bieli” udział wzięło dwanaście osób, które nadesłały 94 fotografie. Komisja konkursowa w składzie: Mateusz Antkowiak, fotograf, Beata Biniek, artysta plastyk, Stanisław Pokorski, artysta plastyk oraz Ewa Rymarczyk, pracownik wydziału ds. promocji gminy – wybrała 14 prac, które wykorzystane zostały w gminnym kalendarzu. W wydawnictwie można podziwiać ulicę Gorzowską Krzysztofa Glicy, wiosenne roztopy na Liswarcie w Bodzanowicach i kościół pw. św. Rocha Huberta Palmera, świątynię w Łomnicy Adama Lesia, zabytkowy kościółek pw. św. Anny Kamila Niesłonego, widok na kościoły pw. św. Michała i Bożego Ciała Dariusza Domagały oraz widziane obiektywem Piotra Góroka ulice Pieloka i Wielkie Przedmieście oraz Siedem Źródeł i wieżę ciśnień. - Kalendarz wydany został w limitowanej edycji dwustu sztuk na papierze bardzo wysokiej jakości – mówi Ewa Rymarczyk z oleskiego magistratu. Sprzedawany był w cenie 42zł podczas 3 Oleskiego Jarmarku Świątecznego. Kupić go można jeszcze w Oleskim Muzeum Regionalnym przy ul. Jaronia, a zwycięskie fotografie zobaczyć można na plenerowej wystawie w oleskim Rynku.
W restauracji Villa Rosa bawiło się ponad sto dam z Łomnicy, Sierakowa Śląskiego i Ciasnej.
Wstęp do restauracji Villa Rosa miały tylko kobiety, dlatego nawet zdjęcia na naszą stronę internetową zrobiłem nie ja, tylko Aneta Karkos - śmieje się Adam Leś, twórca i administrator strony internetowej www.lomnica.com.pl
Na Babski Comber w Łomnicy (gm. Olesno) wpuszczeni zostali tylko... ksiądz proboszcz Norbert Panusz wraz z dwoma dorosłymi ministrantami.
Babski Comber w Łomnicy organizowany był po raz drugi.
Sto dwadzieścia pań szalało na babskim combrze. Panowie zaproszeń nie dostali.
Aby wejść do restauracji Villa Rosa – oczywiście trzeba było być kobietą i to koniecznie przebraną. Panowie wstępu nie mieli, choć ukradkiem do lokalu dostali się dwaj „ministranci” i Norbert Panusz, proboszcz łomnickiej parafii. Ale jakby nie było, to „kiecki” mieli. przyszliśmy sprawdzić czy panie za bardzo nam nie szaleją – mówi Norbert Skiba. Oczywiście żona nic nie wiedziała. Mocno się zdziwiła jak mnie zobaczyła. Ale sto dwadzieścia pań pod wodzą wodzireja i kobiecej drużyny piłkarskiej LZS Sieraków nawet nie zamierzało oszczędzać nóg i gardeł. Prawica (przyp. Red – prawa strona sali) piszczy, lewa krzyczy, a wszystkie kobitki wrzeszczą – zachęcał do wspólnej zabawy wodzirej.
Mieszkańcy wiosek w gminie Olesno mogą choć na chwilę zapomnieć o dziurach, koleinach i wysokich opłatach w warsztatach samochodowych. W ostatnim czasie wyremontowane zostały odcinki Rzemieślniczej w Borkach Małych, Bukowej w Starym Oleśnie i ul. Długiej w Wachowie. Szesnaście lat walczymy o ulicę długą mówi Dorota Szewczyk – Sołtys Wachowa. Wykonana jest etapami, właśnie położono kolejne metry asfaltu. Cieszymy się nawet z tego niewielkiego kawałka. Dobre i to, choć wiadomo potrzeby są większe.