Legendy o diabelskim kamieniu
Głaz znajduje się na pograniczu województwa śląskiego z Opolskim. Co prawda leży on już po stronie opolskiego województwa, ale jest widoczny z leśnej drogi ( zaledwie 4 metry), która biegnie wzdłuż granicy między gminami Ciasna i Olesno, prostopadle do krajowej drogi nr 11. Głaz uznawany jest za pomnik przyrody.
Mieszkańcy pobliskich wiosek Łomnica i Sieraków otoczyli głaz legendami. Według miejscowego podania jedna z opowieści głosi, iż kamień został zrzucony na ziemię przez samego Szatana, który uczynił to pod wpływem gniewu na wieść o nowo wybudowanym kościele parafialnym Piotra i Pawła. Diabeł wymierzył kamień prosto w świątynię, lecz dzięki czujnej ręce opatrzności cel nie został osiągnięty, ponieważ Belzebub spudłował strącając skałę w las, kilka kilometrów dalej od kościoła. Skala leży tam po dziś dzień, z roku na rok zatapiając się coraz głębiej w ziemię chowając z sobą tajemnicę swojego pochodzenia.
Zdjęcia można przeglądać w galerii - Diabelski kamień na pograniczu Łomnicy i Sierakowa Śląskiego
Istnieją jeszcze inne legendy, które zapisała mieszkanka Sierakowa Śląskiego Regina Wieczorek, na podstawie opowiadań starszych ludzi. Legendy te przedstawiają się następująco:
- Dawno temu, gdy budowany był kościół św. Piotra i Pawła, diabeł zdenerwował się, że na ziemi jest, i wciąż powstaje wiele nowych kościołów, więc z góry świętej Anny rzucił kamień, mając nadzieję, że zburzy nim nowo powstający kościół. Diabeł jednak miał za mało siły i kamień spadł w to miejsce, gdzie leży do dziś.
- Pewnego dnia, w miejscu gdzie dziś leży „diabelski kamień”, biegał sobie beztrosko Diabeł. Bóg, widząc to, zrzucił ten kamień z nieba, zabijając w ten sposób Diabła.
- W kolejnej legendzie kamień wzięty jest za bramę do piekieł. Zapada się coraz głębiej, a gdy się całkiem zapadnie otworzy sie piekło. Kiedyś próbowano wykopać głaz, ale jego końca widać nie było i próba zakończyła się niepowodzeniem.
Redakcja naszej strony pragnie serdecznie podziękować za udostępniony materiał Panu Adamowi Lesik oraz Pani Reginie Wieczorek za opisy legend.




























































































Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.